czwartek, 29 marca 2012

Bon Iver i nie tylko - świetna sesja!

Bon Iver dorobił się już tylu fanów, że można o nim śmiało powiedzieć, że to prawdziwa gwiazda! Jego nastrojowa muzyka porywa, zwłaszcza w takim zestawie (Justin Vernon i Sean Carey). Wszystko świetnie sfilmowane i w świetnej jakości. Polecam - zwłaszcza wieczorem!



1. Hinnom, TX
2. Wash.
3. I Can't Make You Love Me
4. Babys
5. Beth/Rest

Londyn, październik 2011


środa, 28 marca 2012

Belle And Sebastian - Crash - 100 POST


Środek tygodnia, czyli odliczanie do weekendu rozpoczęte. Ostatniego weekendu przez Wielkanocą. Nastroje takie sobie, a więc warto sobie pomóc, choćby tym sympatycznym klipem weteranów -  Belle And Sebastian: 




...a potem  - jejku, jak ja dawno tego nie widziałem! 

...oddam wątrobę, nawet dwunastnicę, bym pieścić mógł twoje dłonie...








wtorek, 27 marca 2012

Aus Alpenland - fajnie, że urodziłem się w Polsce!

...no tak. Niemcy mają lepsze samochody i lepsze autostrady. Jedzenie nie. Służba zdrowia też jakaś taka sobie (proszę spojrzeć na jego uzębienie).

Wielu Polaków zazdrości Niemcom. A ja, po posłuchaniu (i zobaczeniu - to ważne!) Franzla Langa cieszę się, że urodziłem się 600 km od Bawarii.

...po obejrzeniu tego teledysku moje życie już nigdy nie będzie takie samo: (wersja karaoke!)


poniedziałek, 26 marca 2012

Tanlines - All Of Me

...a może warto czasem wyrwać się z rutyny? Nie jest łatwo! Człowiek naraża się na ostracyzm i siły już nie zawsze takie jak kiedyś! Ale warto! Chociaż na CHWILĘ! Satysfakcja dożywotnia!

niedziela, 25 marca 2012

Krokusy już się kończą! Ale w jakim stylu!

No i po zimie.

Rozpocząłem, jak Pan Bóg przykazał, sezon grylowy. Zegarek przestawiony, ale symptomów zmęczenia nie stwierdza się. Ot, tylko spać się chce, zwłaszcza jak sięgam do pracy. Ale taka reakcja jest dla mnie typowa bez względu na porę roku, a więc się nie niepokoję. 

Wiosna to oczywiście spacery, a jak spacery to przytraczam cyfrówkę i pstrykam.

Jasne Błonia w Szczecinie

Jasne Błonia w Szczecinie 


Jasne Błonia w Szczecinie 

Dawny cmentarz przy dawnym kościele w Siadle Górnym obok Szczecina

Dawny cmentarz przy dawnym kościele w Siadle Górnym obok Szczecina 




trochę nostalgiczne - Jasne Błonia w Szczecinie. 

wtorek, 20 marca 2012

The Shins - Port of Morrow

Prawdziwa gwiazda powraca z albumem, który już został rozsławiony przez singiel Simple Song. The Shins może liczyć swoich fanów w milionach! Muzyka może nie jest jakaś wyszukana, ale świeża, bezpretensjonalna i pozytywnie nastrajająca. 

Recenzja z portalu ONET:
http://muzyka.onet.pl/gatunek/alternatywa/the-shins-port-of-morrow,153659,5062622,plyta-recenzja.html

The Shins - Simple Song



A tutaj z zupełnie innej beczki: 

...wiosna astronomiczna  wybuchła! Pogoda stara się współgrać z faktami. Rano jeszcze można poczuć, że to nie jest czas noclegów w namiocie, ale w ciągu dnia robi się cudownie. Gdyby tylko jeszcze nie trzeba było chodzić do pracy...zgarnąć w totka i...wygarnąć! 

...po konsultacji ze znajomymi z pracy postanowiłem zmienić opony na letnie. Jutro. Zimo - odejdź! To KONIEC! 

niedziela, 18 marca 2012

David Bowie i Gail Ann Dorsey - co za duet!

Kolejny raz obejrzałem DVD z trasy Davida Bowie "Reality Tour". Jednym z towarzyszących mu muzyków jest świetna gitarzystka basowa Gail Ann Dorsey, zwana pieszczotliwie "lovely". Jest ona zawodowym muzykiem sesyjnym, towarzyszy Davidowi od 1995 roku (choć współpracowała również z innymi wielkimi : Brianem Ferry, Lennym Kravitz, Gwen Stefani, Sealem i z wielu, wielu innymi) do dzisiaj i jeszcze znalazła czas na wydanie trzech albumów solowych. 

Piosenka Under pressure pochodzi z albumu Let's dance i była kooperacją Bowiego i Frediego Mercurego. Na trasie Reality Tour Gail Ann Lovely Dorsey zaśpiewała cześć Frediego i to jak! Rewelacja! Polecam!



sobota, 17 marca 2012

Sezon rowerowy rozpoczęty

Wszystkie preteksty aby unikać jazdy na rowerze się skończyły. W sobotę miało być ciepło i ...było! Kilkudniowe oczekiwanie, dyskusje w pracy, ze znajomymi  czy aby TVN się nie myli i ... wiosna wybuchła! Korporacja ITI obiecała mi ładny dzień - dziękuję:) 

Sezon rowerowy został oficjalnie rozpoczęty. Rowery nasmarowane, koła napompowane i...tyle.

Cel: przyroda.

Zadanie: wykonane

Satysfakcja: 10/10

Wnioski: powtórzyć! Powtórzyć! 

Oto fotorelacja (krótka i bardzo wybiórcza, a co!) 

ot, takie ściernisko, po kukurydzy.


nie, to nie czołgi (mam nadzieję)


zamykam granicę z Niemcami - szykuje się międzynarodowy skandal! 



tą ścieżką chadzał mały Frycek...chyba



bazie - w końcu bez nich nie ma przedwiośnia

czwartek, 15 marca 2012

St. Vincent - kolejne wideo - nareszcie!

No tak, pojawiło się w lutym a ja je przegapiłem. Biję się w pierś. Oczywiście utwór Annie Clark pochodzi z albumu Strange Mercy z zeszłego roku i stylistycznie nie odbiega od poprzedniego singla. I dobrze! Polecam!



...ach, i jeszcze niezła perełka, czyli sesja piosenkarki dla jej obecnej wytwórni 4AD


(świetnie nakręcone i w świetnej jakości!) 


środa, 14 marca 2012

Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce, noszonej stale na przegubie na wypadek nagłego zaniku pamięci

Dzisiejszy dzień przyniósł uczucie melanholii.

Buldog - Chrystus Miasta (2010) - Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce, noszonej stale na przegubie na wypadek nagłego zaniku pamięci (Stanisław Barańczak)

...ten Kłaptocz ma niezwykły głos. Ciekawe, co teraz będzie z Akurat.



 JEŻELI COŚ CIĘ BOLI:
- DOBRA WIADOMOŚĆ: ŻYJESZ.
- ZŁA WIADOMOŚĆ: TEN BÓL
CZUJESZ WYŁĄCZNIE TY.


TO WSZYSTKO DOOKOŁA,
CO CIĘ SZCZELNIE OTACZA
NIE CZUJĄC TWEGO BÓLU,
JEST TO TAK ZWANY ŚWIAT.


UBAWI CIĘ, ŻE JEST ON
REALNY I JEDYNY,
A LEPSZEGO NIE BĘDZIE
PRZYNAJMNIEJ PÓKI ŻYJESZ.


 GDY JUŻ SKOŃCZYSZ SIĘ ŚMIAĆ,
ODRZUĆ LOGICZNY WNIOSEK,
ŻE TAKI ŚWIAT BYĆ MUSI
PRZYWIDZENIEM LUB SNEM.


TRAKTUJ GO CAŁKIEM SERIO,
JAK ON PRZED CHWILĄ CIEBIE -
DOKONUJĄC WYBORU
SPECJALNEJ CIĘŻARÓWKI,


BY W OKREŚLONYM MIEJSCU
I UŁAMKU SEKUNDY
POTRĄCIŁA CIĘ, KIEDY
PRZECHODZIŁEŚ PRZEZ JEZDNIĘ.


wersja studyjna: 



wtorek, 13 marca 2012

M.I.A - Bad Girls

Wtorek to niezbyt szczęśliwy dzień na luzowanie, jednak darzę ten dzień wyjątkową sympatią. Dlaczego? Trudno powiedzieć - najprawdopodobniej przez ostatnie lata ten dzień okazał się znośny i jakoś nie zapadł mi w pamięci jako czas stracony (tym uczuciem obdarzyłem środę - od studiów nie lubię środy ponieważ  przecieka mi przez palce - serio!) 

Dzisiaj przeglądając płyty przypomniała mi się M.I.A czyli piękna Tamilka z UK. Jest młoda (chociaż w show biznesie ktoś po 30 jest już często emerytem:), nagrała 3 płyty, była na Open'er Festival i łączy. Łączy style. Trochę dance hall, ragga, trochę hip-hop. Odrobina sosu world music. Taka kompilacja bardzo często wychodzi sztuce na zdrowie! 

Jej najnowszy utwór nieco odbiega od poprzednich dokonań, jest spokojniejszy i bardziej piosenkowy. A teledysk? Haha, to jest to! Kicz rodem z Saudi Arabia, stare beemki, konie, turbany i neony. Jest bosko!

...i ten tytuł! BAD GIRLS!


poniedziałek, 12 marca 2012

Father John Misty - jest familijnie

Poniedziałek warto zacząć spokojnie, ale konkretnie. Joshua Tilman aka Father John Misty proponuje świetny utwór (trochę rozleniwia, ale dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Drzemki w Pracy!) i piękny, familijny teledysk (takie coś można nakręcić w każdym domu:)



Father John Misty - Nancy from now on

Strona artysty / jego obecny wydawca:

http://www.subpop.com/artists/father_john_misty

niedziela, 11 marca 2012

Dowiedziałem się



Dzisiaj, o mało co, nie przejechałem...dzika. Niemieckiego!:)
 Nie jestem pewien jakby skończyła się ta konfrontacja. 

Wczoraj kupiłem kawę. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, jednak sprzedawca okazał się człowiekiem wyjątkowym.

Zacznijmy od wyglądu sklepu - przypomina on blaszany garaż - nie ma w nim okien, wystawy i innnych atrybutów większości sklepów. Są jednak towary i to w ilości przyprawiającej o zawrót głowy. Ich dobór jest również niezwykły: olej Castrol i jego płynna technologia zlewa się z zestawem morgen - abend past Elmex / Meridol, a czekolady zartbitter z promocyjnym opakowaniem tabletek Finish i płynem Lenor o niezydentifykowanym zapachu (przepraszam za ten niezamierzony product placement, ptfu, lokowanie produktu).

Sprzedawca uświadomił mnie, że tylko niemieckie towary są cóś warte. Kupowanie w polskich sklepach, nawet jeżeli należą do niemieckiej sieci, należy NATYCHMIAST zawiesić i nigdy do nich nie wracać. No, chyba że niestraszne jest mi "ścierwo", które jest tam dostępne. Pojawiła się jednak nadzieja: polskie jabłka i sery są w porządku. Uff!

Kupiłem włoską kawę znanej marki i mam nadzieję, że nie jest wyprodukowana na tyłach tego garażu, już po niemieckiej stronie. W końcu akcja działa się w Polsce, ale bardzo, bardzo blisko granicy z RFN.


Na deser apokaliptyczny, azjatycki (choć z Barcelony) utwór. Piękne zdjęcia i niepokojąca, wciągająca muzyka:

Filastine - Colony Collapse (feat. Nova) :


piątek, 9 marca 2012

Wiosna - nie - wiosna

Wiosna nie może się zdecydować - wczoraj padał śnieg (myślę, że to już ostatnie, dekadenckie tchnienie), dzisiaj świeci słońce (myślę, że to już pierwsze, pionierskie odruchy). Niebawem nastąpi zmiana czasu - szamański rytuał wydłużania dnia, który sprawia, że ludzie są szczęśliwsi a gospodarka narodowa ma się lepiej. No i dobrze. Poziom nastrojów depresyjnych osiąga ostatnio niebezpiecznie wysoki poziom wśród ludzi z mojego otoczenia (nie wyłączając mnie) dlatego liczę na cudowny dar Naszej Gwiazdy.

Oto coś, co może o sekundę, milisekundę przybliży nadejście Pani Wiosny:


...dzisiaj jest piątek - weekendu początek zatem biorę aparat i wyruszam na fotograficzne łowy (jeśli mi, oczywiście, nie przejdzie ochota - taka mała asekuracja)

niedziela, 4 marca 2012

Odwet "Żelaznego" - niedzielna inscenizacja

Dzisiaj uczestniczyłem inscenizacji historycznej zatytułowanej Odwet Żelaznego. 1 marca obchodzimy Dzień Żołnierzy Wyklętych - żołnierzy, którzy kontynuowali walkę po zakończeniu II wojny światowej z nowym wrogiem - komunistycznym reżimem, który zawładnął Polską. Jest to bardzo ciekawy okres naszej historii najnowszej, intrygujący i jeszcze pełen tajemnic. I kontrowersji. 

Inscenizacja była przeprowadzona z rozmachem przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej "Borujsko" (www.grhborujsko.vot.pl ) 

Takie "imprezy" wywołują u mnie zawsze mieszane uczucia. Co kieruje ludźmi angażującymi się w takie przedsięwzięcia? Patriotyzm? Fascynacja historią? Dobra zabawa? 

Z kolei ludzie, którzy przybyli oglądać inscenizację, zajadający się kiełbaskami i hot-dogami (sic!)  - czy aby na pewno wiedzą, czego dotyczy inscenizacja? Czy jest to lekcja historii czy może fajna niedzielna impreza na świeżym powietrzu? 

Czy dramat tych straceńczych wojowników otoczonych przez hordy KBW, UB, MO czy NKWD dotarł na pewno do widowni? Oby! 


No tak, przy okazji polecam płytę legendarnego (nie lubię tego słowa, ale tutaj chyba pasuje) zespołu        De Press "Myśmy rebelianci. Piosenki Żołnierzy Wyklętych".

Oto kilka moich zdjęć z dzisiejszego wydarzenia: 














sobota, 3 marca 2012

Memoryhouse - znowu Kanada!



Zachęcony reklamami niezwykłej wytwórni Sub Pop, które pojawiają się tu i ówdzie sięgnąłem po płytę nieznanego mi wcześniej zespołu Memoryhouse. Utwór The Kids Were Wrong pochodzi z ich pierwszej pełnej płyty The Slideshow Effect (wcześniej tylko dwie epki i dwa single). 


OK, ktoś powie, że kolejny Beach House czy Camera Obscura. Dla mnie to akurat bomba ponieważ takie nostalgiczne, gitarowe, świeże brzmienie odpowiada mi ostatnio najbardziej! Polecam!


A tak przy okazji: kurcze, to już kolejny ostatnio kanadyjski zespół, który przypadł mi do gustu (ostatnio wertowałem "dyskotekowe" wydawnictwo Italians Do It Better )





piątek, 2 marca 2012

czwartek, 1 marca 2012

Jestem stary

Dziwne uczucie, kiedy rozmawia się z osobami dorosłymi, rozsądnymi, dosyć ważącymi już słowa...i urodzonymi w 1992 roku. Starzeję się, ale jedna myśl nie daje mi spokoju - mam wrażenie, że ciało przegania umysł / ducha i starzeje się szybciej. Może się pocieszam, ale mam niezłą schadenfreude kiedy osoby metrykalnie młodsze już ugrzęzły w konwenansach i problemach, które zaprzątają głowę Łepkowskiej. Punk's not dead! Jest też jeszcze jedna sprawa - od paru lat sobie radziłem, ale teraz coraz mocniej doskwiera mi problem, że prawie nie ma z kim pogadać o muzyce. 

Nie, jednak jestem stary...jeżeli to jest młodość:


...chyba że sięgniemy do klasyki, czyli "Biblioteka Mędrców"
(...w sumie ją lubię za to co ją kręci i że ma nadzieję na przyszłość)



...a tutaj z zupełnie innej beczki (Wały Chrobrego - zdjęcie zrobione w sobotę wieczorem): 



niedziela, 26 lutego 2012

Przedwiośnie pozbawia sił

Po długiej przerwie mogę już chyba autorytatywnie stwierdzić: winter is over! Czuję się przez to gorzej - według niektórych są to objawy przesilenia wiosennego. Mnie się wydaje, że jestem chory, ale w końcu nie jestem lekarzem i swoją wiedzę medyczną czerpię z reklam.

Przedwiośnie zaczyna obfitować w nowe wydawnictwa, np. piękny, amerykański Lambchop
(z płyty Mr. M, wydanej 22 lutego br.)




...czy polskie Piosenki po polsku Afrokolektywu  (nie rozumiem skąd ta wrzawa wokół nich, ok, nie ma już rapu, ale przynajmniej teksty są już coraz bardziej strawne, coraz mniej pretensjonalne): 


...ale, ale! Przedwiośnie niesie ze sobą nadzieję na wiosnę, jedną z moich ulubionych pór roku (sorry wiosna, jesień jest liderem od przynajmniej 15 lat). 

Zalety wiosny:
  • doskonały okres, aby coś postanowić, np. trzeba schudnąć, wziąć się za jakieś hobby, albo przynajmniej do roboty,
  • można zaoszczędzić na paliwie, które staje się powoli płynem krezusów - vide: przesiadka na skuter! 
  • słońce sprawia, że mija zimowa depresja (tak słyszałem) a miasto skąpane w słońcu wydaje się bardziej przyjazne. 
  • mogę usiąść na balkonie i oglądać sobie ludzi. 
Wady wiosny: 
  • wiadomo, jak to jest z postanowieniami, pamiętam jeszcze te z początku roku - NIC Z NICH NIE ZOSTAŁO, wiosna znowu chce mnie ośmieszyć i obnażyć publicznie mój słomiany zapał,
  • pogoda bywa kapryśna, niby jak w garncu, ale potem bo przeplata i w sumie jest bardzo często zimno (do teraz mam zdjęcie zaśnieżonego miasta - format 9x13 - 29 kwietnia!) 
  • słońce sprawia, że wychodzą ze snu zimowego psie kupy, a ludzie nie wiedzą jak się ubierać i  chorują! Ty grypo cholerna!
  • wiosna to też wiatry z kategorii "nie urwę ci głowy, ale będzie ci przykro i będziesz miał schyloną głowę". Balkon odpada. 

Ale dzisiaj zobaczyłem też pasjonatów, bohaterów, głupków (niepotrzebne skreślić), którzy łowili ryby na jeziorze Głębokim (głębokoś maksymalna 5 metrów). Lodu było już coraz mniej, temperatura wynosiła 5 stopni, słychać było cały czas charakterystyczny dźwięk pękających tafli lodu, a panowie...łowili. Mam nadzieję, że połów był udany i jakoś (nie bardzo wiem jak) dotarli suchą nogą na ląd.



...a tutaj łabądek, bo łabądki są bardzo ładne: 


niedziela, 5 lutego 2012

Kolejny dzień mrozów

Zima nie ustępuje - podsłyszałem, że większe ocieplenie przyjdzie dopiero w połowie marca. Liczę na to, że synoptycy z TVN Meteo też się mylą!

Dzisiaj udałem się na spacer na Cmentarz Centralny. Miejsce niezykłe o każdej porze roku, jednak w scenerii zimowej (śniegowej) urzeka wyjątkowo (może konkurować z jesienią!) - być może dlatego, że śnieg w Szczecinie to zjawisko rzadko spotykane.


Rano było wyjątkowo pochmurnie - dzięki temu nieco mrocznie, tajemniczo.


Jedna z głównych alei - z reguły pełna przechodniów - najwidoczniej mróz odstrasza skutecznie



No tak, część cmentarza poświęcona żołnierzom poległym podczas II wojny światowej
i...nieodłączna armata (czołgów nie ma)

sobota, 4 lutego 2012

Wczorajsza noc+dzisiejszy poranek=ektremalne doznania termiczne i ciekawe zdjęcia

Wczoraj wieczorem i dzisiaj rano było zimno, bardzo zimno. Zresztą nadal jest. Oczywiście jak na zimę w Szczecinie - temperatury w okolicach -15 stopni to prawdziwa Syberia! Ciepło ubrany (przynajmniej tak mi się wydawało) udałem się na miejską wycieczkę. Tym razem starałem się uchwycić trochę inne miasto, już nie Wały Chrobrego czy Zamek (chyba najczęściej fotografowane), ale nieco mniej popularne miejsca. Zdjęcia robione były po zmroku (ok. 22-23) i rano (7-8). Dzięki temu nie ma wielu ludzi, a to już jest wystarczająco atrakcyjny argument, aby latać po nocy, czy zrywać się o poranku. 

Zapraszam do galerii: 

Cmentarz Centralny w Szczecinie


Jasne Błonia w Szczecinie


Jasne Błonia w Szczecinie


Jasne Błonia w Szczecinie


Most Długi 


Dziewoklicz, Szczecin


Dziewoklicz, Szczecin.



środa, 1 lutego 2012

Środek tygodnia - ciekawostka z RPA! - I fink u freeky

Środek tygodnia, praca wre. Na razie muszę ćwiczyć samozaparcie ponieważ dotrzymanie urlopowych postanowień jest nieco kłopotliwe. Ale DAJĘ RADĘ, czyli jest bardzo pozytywnie.

Zupełnie przypadkiem natknąłem się na pewień nurt muzyczny rodem z...Republiki Połudiowej Afryki! Tzw. rap-rave powiązany z ruchem ZEF (niektórzy ten styl muzyczny po prostu określają jako ZEF). Biali muzycy (Ninja, DJ Hi-Tek i...moja ulubienica: Yo-Landi Vi$$er).



Zespół nazywa się Die Antwoord (j.afrykanerski, w tłumaczeniu "odpowiedź" - można się domyślić:). Śmiesznie mówią i śpiewają po angielsku - głos wokalistki powala! Muzyka + teledyski = odlot!

Zaczeło się od tego utworu:


Potem m.in. to:


...a to mój ulubiony (teledysk!):


Ladies and Gentlemen: 

Here's Die Antwoord




niedziela, 29 stycznia 2012

Cloud nothings - to dopiero początek roku!

Ostatni dzień urlopu. Nie poddaje się. Spędzę go miło. Taki mam plan.

Teraz coś, co mną wczoraj wstrząsnęło: nowa płyta (w sumie druga + składanka) Cloud Nothings - Attack on Memory wydana w styczniu 2012. Takiego grania trochę mi brakowało. Lider, Dylan Baldi chyba już na serio poświęci się muzyce (oby!) i będzie się rozwijał (oby!). Myślę, że warto zapamiętać  - CLOUD NOTHINGS (acha, nie dodałem: oczywiście są z US - Cleveland, Ohio) 


Okładka najnowszej płyty: 





Teledysk - Cloud Nothings - No future, no past (wciągający, hipnotyczny): 




Dylan Baldi przy pracy: 






sobota, 28 stycznia 2012

Desire - Don't call - urlop się kończy

Urlop ma się ku końcowi - właśnie rozpoczął się ostatni weekend! W zasadzie ostatnim dniem jest sobota, gdyż w niedzielę zaczną się przygotowania do pracy itp.

Zaczynam (sic!) czuć, że odpoczywam. Głowę mam pełną postanowień (może opiszę je niebawem) i mam prawdziwą, nieskrywaną nadzieję, że je dotrzymam. Może ich ujawnienie sprawi, że motywacja wzrośnie?:)
Póki co, carpe diem! 



piątek, 27 stycznia 2012

...a gdy dzwoni telefon w trakcie koncertu?

Komórki terroryzują wszędzie: nie tylko w kinie, ale również w np. kościele i teatrze. Zobaczcie co zrobił Lukáš Kmit grający na altówce w synagodze w Preszowie (Słowacja), kiedy zadzwonił telefon. Klasa!

czwartek, 26 stycznia 2012

Szczecin by night, gut?

...wiedziony słynnym dialogiem pomiędzy docentem Furmanem (szpiegiem Anioła) a prostytutką w restauracji (dla ciekawskich: http://www.youtube.com/watch?v=ArU9d-J2vS0 ) postanowiłem stwierdzić, czy Szczecin też jest by night gut:) Było późno i mroźno. Wziąłem Zorkę 5 i zrobiłem kilka zdjęć: 

Dworzec PKP

Wały Chrobrego

Trasa Zamkowa

Wały Chrobrego - Nawigator

ul. Kolumba

ul. Kolumba